Wprawdzie rok szkolny 2025/2026 został uroczyście zakończony 27 czerwca br.,to tak naprawdę trwa jeszcze do 31 sierpnia. Dlatego też dla podsumowania mijającego roku szkolnego warto jeszcze wspomnieć o jeszcze jednym, bardzo ważnym wydarzeniu, jakie miało miejsce w miesiącu maju i czerwcu w naszej szkole.
Otóż normą już jest w naszej szkole, że oprócz pedagogów, wychowawców, nauczycieli biblioteki i świetlicy szkolnej programy profilaktyczne prowadzą również inni nauczyciele.
Otóż w maju był prowadzony program profilaktyczny „Jestem człowiekiem wolnym od uzależnień – planuję długie i szczęśliwe życie”. Uczestniczyło w nim 34 uczniów z klas IV – VIII. Z racji dużej różnicy wieku zajęcia musiały być prowadzone w mniejszych grupach. Uczniowie po wstępnym mini wykładzie nt. „zła współczesnego świata”, jakimi są narkotyki, alkohol i nikotyna zapoznali się z filmami profilaktycznymi, między innymi „Stop dopalaczom”, „Ofiary fenantylu” oraz .„Prawda o alkoholu” .
W formie dyskusji, często za pomocą za pomocą burzy mózgów uczestnicy programu obalili tezę, że papierosy elektroniczne są bezpieczniejsze od tradycyjnych. Analizowali również przypadki alkoholizmu i uzmysłowili sobie, że alternatywne sposoby spędzania wolnego czasu pozwolą uniknąć sięgania po substancje psychoaktywne. Rezultatem przeprowadzonego programu było to, że uczniowie wiedzą, że w sytuacjach kryzysowy nie mogą „bać się” swojej asertywności; zdają sobie również sprawę, że substancje psychoaktywne zniewalają człowieka, pozbawiają go wolności i godności, znają koszty zdrowotne i społeczne uzależnień. Uczestnicy programu zdają sobie również sprawę z tego, że złem współczesnego świata są nie tylko narkotyki i dopalacze, ale również alkohol i nikotyna, która często w wyższym stężeniu zawarta jest w płynach do papierosów elektronicznych. Wiedzą również, jak duży, niszczący jest wpływ substancji psychoaktywnych na rozwijający się mózg nastolatka. Uczniowie rozumieją , że uprawianie amatorskiego sportu, turystyki, rozmowy z bliskimi mu osobami, spacery, czytanie książek i periodyków, itp. jest „jak balsam” dla zdrowia fizycznego i psychicznego i stanowią alternatywę miłego spędzania wolnego czasu.
Nagrodą za udział w programie profilaktycznym była wycieczka do Bielska Białej i okolic w dniach 3-8 czerwca br.
Zakwaterowaliśmy się w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym w Bielsku Białej im. „Bolka i Lolka”. Pokoje nam się spodobały, nie były zbyt drogie, a co najważniejsze, ze schroniska blisko było do dworca PKP czy też autobusowego, gdyż nie tylko zwiedzaliśmy te piękne i historyczne miasto, ale też inne magiczne miejscowości Beskidu Śląskiego.
/poniżej miejsce, w którym nocowaliśmy i jedliśmy obiady/

Już 4 czerwca wyjechaliśmy do Cieszyna. Naszym przewodnikiem była nasza nauczycielka, która pracowała w naszej szkole ponad dwadzieścia lat temu, świetna polonistka – Danuta Kantor Krzyżak, mieszkanka Cieszyna.
Cieszyn to cudowne miasto. Pani Danusia potrafiła tak pięknie opowiadać o historii Śląska Cieszyńskiego, samego miasta Cieszyn. Zwiedziliśmy Wzgórze Zamkowe, urokliwy Rynek, Wenecję Cieszyńską, Rotundę Św. Mikołaja, itp.
Byliśmy również w czeskim Cieszynie i z dumą podkreślamy, że polski Cieszyn jest piękniejszy.
/poniżej urokliwy rynek cieszyński/

Bielsko Biała to miasto otoczone górami. Nic też dziwnego, że w górach musieliśmy być. Na szczyt Skrzycznego wjechaliśmy kolejką gondolową /poniżej/.
Pochodziliśmy z bardzo miłą Panią Przewodnik po szczytach górskich, byliśmy u stóp Szyndzielni, podziwialiśmy ze szczytu panoramę miasta.
Mimo zapowiedzi, że w tym dniu miał padać deszcz, pogodę w górach mieliśmy cudowną. Wprawdzie deszcz padał, ale byliśmy już bezpieczni, gdyż zeszliśmy ze szlaków górskich, i schroniliśmy się pod wiatą przystanku MZK.
/poniżej kolejka gondolowa/

Okolice Bielska są naprawdę urokliwe, a Pszczyna to również przepiękne stare, historyczne miasto.
Zwiedziliśmy skansen czyli Zagrodę Wsi Pszczyńskiej. Szukaliśmy podobieństw z naszym kluckim skansenem. I znaleźliśmy je. To wieś samowystarczalna, ale także żywiła panów z pałacu i mieszczan.
Następnie udaliśmy się do Zamku – Pałacu w Pszczynie. Nie bez kozery uchodzi ten zamek za najpiękniejszą rezydencję magnacką w Polsce, Bogactwo w każdym pokoju, a ogród magnacki przepiękny. Zobaczyliśmy, jak dawniej mieszkali zwykli ludzie, chłopi i rzemieślnicy w zagrodzie pszczyńskiej, jak żyli mieszczanie (przepiękny ryneczek i urokliwe kamienice), a bogata szlachta, magnateria w pałacu.
/poniżej nasza wizyta w pałacu/

Czas płynął i „co dobre szybko się kończy”, więc musieliśmy wracać do obowiązków szkolnych. Jednakże w drodze powrotnej zostawiliśmy sobie kilka godzin na wizytę w Krakowie.
Byliśmy na Rynku, weszliśmy na Wzgórze Wawelskie i szkoda tylko, że trzeba było wracać na dworzec PKP do pociągu, który nas zawiózł do deszczowego i chłodnego, ale również pięknego Pomorza..
Chcielibyśmy podziękować za wsparcie finansowe programu naszemu włodarzowi gminy, przyjacielowi naszych uczniów: Panu Wójtowi Arkadiuszowi Walach, Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Smołdzinie za przyjęcie naszego programu profilaktycznego oraz Panu Dyrektorowi naszej szkoły, mgr Arturowi Spychalskiemu, który zaakceptował nasz program i zezwolił nam na wyjazd na wycieczkę w tym gorącym, szkolnym okresie. Na tych ludzi zawsze możemy liczyć.
Ze swojej strony chciałbym podziękować również wychowawcom: Pani Alinie Gardulskiej, Pani Małgorzacie Sztejnbis oraz Pani Beacie Wyce.
Andrzej Zlot
