Menu główne
Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Programy
Program bezpieczne wakacje Program "Szklanka mleka" Program "OWOCE W SZKOLE" Program "MAŁY MISTRZ" Program "KSIĄŻKI NASZYCH MARZEŃ" Program "LEPSZA SZKOŁA"  

Samorząd uczniowski

Parlament:                                                                                                                                 Samorząd:

Przewodniczący: Martyna Dołżycka                                                              Przewodniczący: Maja Rolka

Zastępca Przewodniczącego: Damian Duszyński                                       Zastępca Przewodniczącego: Oliwia Gądek

Skarbnik: Dominik Rzeźnicki                                                                         Skarbnik: Wiktoria Lasota

Opiekun: Emanuela Dybaś                                                                             Opiekun: Olga Fałaga

 

 

    Zwyciężczyni powiatowego etapu konkursu „Nauczyciel na medal” Trudno nie zauważyć, że każdy z nas pewną część swojego życia spędza właśnie w szkole. To dzięki niej podejmujemy wiele prób przyswajania wiedzy, mimo że nie zawsze wychodzi nam to tak, jakbyśmy chcieli. Warto zauważyć, że wiedzę nie nabywamy dzięki szkole, ale osobom które nam ją przekazują.  Sztuką jest przekazać cokolwiek tak, by słuchacz zrozumiał nawet najtrudniejsze terminy, które na pierwszy rzut oka wydają się nam naprawdę trudne.

Osoba, która tłumaczy powinna być nadzwyczaj cierpliwa, a właśnie takimi osobami są Ci, którzy przekazują nam wiedzę w szkole. Mowa tu o nauczycielach. Jednym z nich jest p. Olga Fałaga, która została wysoko wyróżniona wśród wszystkich nauczycieli w powiecie słupskim, uzyskując tytuł „NAUCZYCIELA NA MEDAL”, z tego powodu oczywiście składamy najszczersze gratulacje. Dziś dowiemy się czegoś więcej o Pani Oldze.
Jakie są Pani odczucia po zakończonym etapie powiatowym?
Jestem bardzo mile zaskoczona, tak wysokim miejscem, które zajęłam, a przede wszystkim nominacją. Jeśli chodzi o to, czy wiem kto mnie nominował – domyślam się jedynie, że byli to rodzice, jednak nie wiem którzy.
Skąd się Pani dowiedziała o tym, że wygrała Pani plebiscyt?
Nie ukrywam, ostatnie minuty plebiscytu obserwowałam osobiście. Czy czułam rywalizacje miedzy swoja kandydaturą a kandydaturami innych? Oczywiście – jak każdemu, kto bierze w czymś udział zależy na jak najlepszym wyniku tak też zależało i mi.
Co skłoniło Panią do wyboru właśnie tego zawodu?
Nigdy nie miałam wątpliwości co do wyboru zawodu, poszłam w ślady swojej mamy, właściwie była to już jakaś nasza rodzinna tradycja, ponieważ siostry mojej mamy również są nauczycielkami. Początkowo swoją karierę zawodową łączyłam z geografią – moim marzeniem, było pracowanie na uczelni ze studentami, jednak akurat pojawiła się możliwość pracy właśnie w szkole, wiec zaczęłam uczyć języka niemieckiego. Z czasem stwierdziłam, że praca nauczyciela nie jest tak zła, jak mi się początkowo wydawało i tym samym tu zostałam.
Co Pani najbardziej lubi w swojej pracy?
Po etapie powiatowym tego plebiscytu, wydaje mi się że chyba właśnie to, że zostałam zauważona i doceniona przez uczniów oraz rodziców, a dzięki temu wyróżnieniu motywuję się do dalszej pracy i wiem, że to co robię jest naprawdę dobre.
Jak się Pani pracowało kiedyś, a jak dzisiaj?
W momencie rozpoczęcia kariery uczyłam klasy starsze, natomiast teraz uczę klasy najmłodsze. Przekwalifikowanie, które nastąpiło spowodowały studia, które skończyłam. Na początku zmiany było ciężko, ponieważ zupełnie inaczej wy gląda praca ze starszymi uczniami, a inaczej z maluszkami. Zdecydowanie więcej uwagi trzeba poświecić młodszym dzieciom, jednak jest to kwestia wprawy.
Z którymi uczniami pracowało się Pani lepiej – młodszymi, czy trochę starszymi?
Trudno jest mi to powiedzieć. Jest to raczej kwestia przyzwyczajenia. Obecnie mam kontakt z najmłodszymi i najstarszymi uczniami w naszej szkole. Praca zarówno z jedną, jak i drugą grupą sprawia mi przyjemność.
Posiada Pani wiele kwalifikacji, czy chciałaby Pani nam je zdradzić?
Oczywiście, jak już wcześniej wspominałam, geografia, która była moim marzeniem, germanistyka, filologia angielska, przyroda oraz edukacja wczesnoszkolna oraz przedszkolna z językiem angielskim. Te ostatnie studia, kwalifikują mnie do pracy z dziećmi z klas I – III SP.
Czy motywuje Pani swoich uczniów?
Oczywiście, staram się. Maluchów motywuje różnymi nagrodami – najbardziej cieszą się gdy częstuję ich cukierkami, starszych właściwie tak samo. Staram się każdego motywować do nauki i mam nadzieje, że mi się to udaje.
Czy widzi się Pani w jakiejkolwiek innej pracy?
Zdecydowanie nie. Pracując w szkole, pracowałam także jako pracownik biurowy w Słowińskim Parku Narodowych i stwierdzam z ręką na sercu, że praca w szkole jest zdecydowanie tym co mnie satysfakcjonuje. Bardzo lubię to co robię i gdyby tak nie było na pewno by mnie tu dziś nie było. Praca nauczyciela wiąże się z bardzo dużym poświeceniem.
Nie narzeka Pani na małą ilość czasu dla siebie i bliskich?
Moi bliscy bardzo na to narzekają. Gdy wracam do domu, dużo czasu poświęcam na przygotowanie się do zajęć, zwłaszcza z maluszkami – muszę wymyślić coś, co ich zainteresuje. Ponadto dochodzą kartkówki i sprawdziany… Staram się jeszcze być zawsze pod telefonem dla rodziców moich uczniów, więc czasu dla swoich bliskich mam naprawdę mało.
Z pewnością spotkała się Pani z trudną sytuacją z udziałem uczniów, jak radzić sobie w takich momentach?
Często spotykam się z takimi sytuacjami. Jeżeli chodzi o momenty, w których uczniowie coś przewinili, na pewno
należy skonfrontować obie strony konfliktu. Najważniejsza jest jednak przede wszystkim rozmowa.
Czy miała Pani jakieś momenty załamania?
Był taki moment, gdy dostałam pierwsze wychowawstwo w klasach I – III SP. Byłam tym przerażona. Do tej pory pracowałam w gimnazjum oraz w klasach IV – VI SP i nagle taki „przeskok” do klas I – III, gdzie uczyłam ich j. angielskiego, jednak teraz miałam nauczyć ich czytać i pisać. Było to dla mnie ogromne wyzwanie. Bałam się, że sobie nie poradzę.
Jaka jest Pani recepta na sukces?
Moją receptą na sukces, była praca mojej mamy – to ona namówiła mnie do podejmowania kolejnych kierunków studiów. Jeśli chodzi o sposób w jaki pracuje/ jakie mam metody, to zawdzięczam wszystko mojej mamie, ponieważ to z niej brałam przykład. Miałam zaszczyt obserwować jej warsztat pracy oraz często się jej radzić. W tym momencie przygotowując się do zajęć zastanawiam się, jak zrobiłaby to moja mama.
Poszła Pani w ślady mamy. Czy myśli Pani, że Pani syn podtrzyma tę rodzinną tradycję?
Mój syn jest na tym samym etapie, na którym ja byłam w jego wieku, czyli często zmieniałam zdanie o tym kim będę. Pamiętam, że zarzekałam się, że w życiu nie zostanę nauczycielem. Chciałam być pielęgniarką. Oczywiście w miarę upływu lat moje zdanie o pracy w szkole ulegało zmianie. Mój syn chciałby tworzyć gry komputerowe. W tym momencie śmiejąc się z niego, mówię „Ok., ale kto wie co to będzie za kilka lat”.
Jakie są Pani marzenia?
Prywatnie chciałabym, aby wszyscy moi bliscy byli zdrowi, by nam się dobrze żyło. Natomiast jeżeli chodzi o marzenia zawodowe, to nie chciałabym nigdy nikogo zawieść – ani moich uczniów, ani ich rodziców.
Czy chciałaby Pani dedykować komuś swój sukces?
Oczywiście – mojej mamie.
A za co uczniowie lubią Panią Olgę?
  • Za to że zawsze we wszystkim służy pomocą
  • Za to, że jest bardzo miła
  • Za to, że świetnie tłumaczy, „ma po prostu ogrooooomny dar”
  • Za to, że stara się zrozumieć uczniówZa jej poczucie humoru
  • Za to, że jest najzwyczajniej w świecie najlepsza!
Aktualnie Pani Olga, jako zwyciężczyni powiatu Słupskiego nadal bierze udział w konkursie „NAUCZYCIEL NA MEDAL” w etapie wojewódzkim. Możemy pomóc jej wygrać i ten etap wysyłając SMS o treści GSN.12 pod numer 72355. Koniec głosowania nastąpi 22 listopada o godz. 22:00.
Jeszcze raz gratulujemy Pani Oldze i życzymy wielu sukcesów zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym.
Rozmawiała: Martyna Dołżycka
Przewodnicząca Parlamentu Uczniowskiego
przy współpracy z opiekunem Parlamentu
panią Emanuelą Dyba